Po koszmarze całego roku "Dziad okazał się sypiać z jej nauczycielem i razem z uczniami ją gnębili" - Piotra wyjechała na katolickie kolonie. Nie przeczuwała, że w walizce ukrył się dziad.
Piotra i autokar
Piotra specjalnie jechała na czczo, ponieważ jej 17-letnia słaba głowa nie radziła sobie z dalekimi podróżami. Dziad podrzucił jej soczyste wielkie jabłko, którego rozsądna 17-latka nie zjadłaby, gdyż liczne ślady po strzykawkach z których wydobywał się dym w kształcie czaszek skutecznie odstraszał. Piotra jednak zjadła. To co działo się później, nie jest do opowiadania. Dziad się śmiał.
Piotra pierwszy raz widzi morze
Ponieważ Piotra zwykle była przetrzymywana w komórce pod schodami, morska bryza zaparła jej dech w piersi. A może to wina Dziada, który z zaskoczenia wepchną twarz dziewczyny pod wodę, a puścił dopiero gdy bezwładne ciało porwał prąd? Tego nie dowiemy się nigdy, albo na sekcji zwłok.
Piotra i konkurs kostiumów kąpielowych
Wszystkie okoliczne dziewuchy miały śliczne kolorowe kostiumy, tylko Piotra z braku pieniędzy wyglądała jak w worku pokutnym. Kto się tak nigdy nie czuł, niech pierwszy rzuci kamień! Dziad chyba usłyszał to co powiedziałem, bo w jej stronę poleciał kamień, który trafił dokładnie w skroń. Na jej radosnej 17-letniej twarzy nie widać było uśmiechu...
Piotra pierwszy raz pływa
Piotra starała się zejść po drabince do brodzika dla małych dzieci, gdyż nie umiała pływać. Dziad wraz z grupą łobuzów pchnął ją od razu na głęboką wodę. Pijany ratownik nie poniósł konsekwencji, bo był bliskim znajomym Dziada. Piotra poszła pod wodę jak DiCaprio w Titanicu... z tym, że żadna Kate Winslet nie płakała za nią...
Piotra i wieczorne ognisko
Każdy opowiadał przy ognisku straszne historię, Dziad natomiast opowiedział jak gwałcił i upokarzał Piotrę. Wszyscy się śmiali, a 17-latka z płaczem uciekła w las...
Piotra sama w lesie.
Zjadł ją niedźwiedź.
Koniec wczasów powrót do szarej rzeczywistości
Piotrze skończyły się katolickie kolonie (dzień wcześniej została potwornie zgwałcona przez księdza i ministrantów) i wracała do domu. Nagle zza siedzenia wyłonił się Dziad, powiedział że wie co robiła w ubiegłe lato i uderzył ją w twarz tak mocno, że straciła przytomność. Ocknęła się w wannie pełnej lodu gdzieś w meksyku. Dziad się śmiał licząc dolary za jej narządy. W Piotrze powoli przestało tlić się życie. Przez zakażenie. Cholera, może te nożyczki trzeba było chociaż umyć?
Bonus
Dziad stanął nad truchłem Piotry i zaczął ją tłuc kamiennym naczyniem do kiszenia ogórków*. Piotra stała się tylko wspomnieniem... Chociaż nikt nie pamiętał o tym.
cdn...
* - musiałem to ukraść. Jeśli macie opowieści o Piotrze, wysyłajcie mi je na: piotraidziad@gmail.com
wtorek, 3 sierpnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarze:
Harry Piotra Potter
Marcin
Prześlij komentarz